Najwięcej wypadków zdarza się w domu. Monika radzi, nie siedź w domu
-
DST
26.96km
-
Teren
26.96km
-
Czas
01:42
-
VAVG
15.86km/h
-
VMAX
38.05km/h
-
Temperatura
16.0°C
-
Sprzęt Róża pustyni - sprzedany
-
Aktywność Jazda na rowerze
Na rowerze nie byłam już tak dawno, że zapomniałam, jak zmienia się przerzutki. Serio. Na jednym z singli pogubiłam biegi i ostatecznie wrzuciłam blat. Dobrze, że nie zerwałam łańcucha :)
Na krótki objazd po Łagiewnikach stawiła się stała ekipa (Pixon, Magda). Przybyło też kilka nowych osób (Robert, Łukasz, niezapomniany Harry i Paweł). Fulle, szosy, mountainbajki - ktoś jeszcze?
© Eresse
Aura polskiej, złotej jesieni była tak kusząca, że nic nie mogło zepsuć nam humorów. Ani ludzie kłębiący się na ścieżkach, ani wszechobecne dziatki, ani Pixon na szosie pędzący po korzeniach i leśnych muldach. Dobra szosa nie jest zła
© Eresse
Choć panowie przyjechali na fullach ważących tyle co czołg, utrzymywaliśmy niezłe tempo. Nie wiem skąd tak niska średnia - ktoś chyba majstrował przy moim przednim kole ;)
Nie ominęła nas oczywiście sesja zdjęciowa nasza wierna Pani Fotograf
© Eressefot. Magda vel Chickenowa
© Eresse
i kilka niebezpiecznych momentów. Uaaa!
© Eresse
Pixon ostatnio bardzo poważnie przymierza się do fulla. Może nowa karbonowa rama pójdzie w zapomnienie, a w garażu zaparkuje jakiś cięższy sprzęt? Tylko taki za co najmniej 15 kawałków, bo na tańszych to plebs jeździ. Nie wspomnę nawet o moim dinozaurze, który nadaje się już tylko dla kloszardów. Pędź, rumaku, jak burza!
© Eresse
Kiedy chłopaki skakały na uskokach i hopach, ja wyrabiałam kondycję na podjeździe i udawałam, że wcale się nie zmęczyłam :)Taki tam zjazd na jagodach
© EresseNigdy tak nie umiałam :)
© EresseKrzyk 3
© EresseHopy i uskoki
© EresseRowerowy spider man
© EresseWszyscy w kaskach i zbrojach, a Łukasz na żywca
© EresseHarry też się starał. Nie dało się ukryć
© Eresse
Za zdjęcia dziękuję Magdzie i Robertowi.
Kategoria Projekt: chillout!